"Furta"

FORUM POWOŁANIOWE :)

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

1.Używamy tylko jednego konta i nie tworzymy podobnych nicków ani avatarów. 2.Nie używamy wulgaryzmów. 3.Nie obrażamy, wyśmiewamy innych forumowiczów. 4.Używamy ogólnie przyjętych zasad kultury. 5.Nie oczerniamy innych. 6.Wszelkie naruszenia regulaminu czy jakieś zaistniałe konflikty powinny być zgłoszone administracji. 7.Szanujemy się nawzajem. Odnośnie pytań dotyczących rang występujących na forum oświadczam iż nie mają one "głębszego" znaczenia ani żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. :)

#1 2010-06-23 20:50:02

 Siasia

Kochająca Pana ♥

Skąd: Lubin
Zarejestrowany: 2010-05-18
Posty: 265
Punktów :   

Najpiękniejsze wspomnienia z rekolekcji

Co Wam najbardziej zapadło w pamięć z rekolekcji, na których dotychczas byłyście?

Ostatnio edytowany przez Siasia (2010-06-23 20:50:36)


Trzeba się oddać całkowicie w ręce Boga, nie licząc na żadne ludzkie oparcie; wtedy bezpieczeństwo staje się tym głębsze i piękniejsze.

św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein)

Offline

 

#2 2010-06-23 21:09:58

boza_tancerka

Nowicjat

Zarejestrowany: 2008-09-23
Posty: 245
Punktów :   

Re: Najpiękniejsze wspomnienia z rekolekcji

mi chyba to jak zawsze wariowałam na rekolekcjach bo bałam się okazać na zewnątrz, że na serio myśle o wstąpieniu, przeszkadzałam tym samym innym dziewczynomi wtedy jedna siostra wiedząca o tym co mam w sercu powiedziała mi kiedyś uspokajając mój pokój wieczorem kolejny raz, że chyba nie przyjechałam po to na rekolekcje i że czas się zastanowić co jest ważne dla mnie - te słowa nie zrozumiane wtedy dla moich wspołlokatorek pokazały mi jak wiele w moim życiu masek.  Wreszcie przyszły ostatnie rekolekcje gdzie czekałam na decyzję o przyjęcie i siostra prowadząca rekolekcje ( to inna niż ta co mnie upomniała, tylko upominająca wiedziała że wstąpię) zapytała mnie żegnając się ze mną co się stało, że tak ucichłam, a ja wtedy będąc ostatni raz na rekolekcjach zaczęłam je naprawdę, nie było żadnego uciekania z konferencji, czy pisania liścików i obwieszania papierem toaletowym wnętrza domu rekolekcyjnego, tylko naprawdę zasłuchałam się siebie i nie wstydziłam się tego, nie ważne było to czy ktoś sobie pomyśli, że chcę wstąpic, ważne było to czego ja chcę.


Chcę Ci Jezu wytańczyć moje życie, na melodię jaką zagrasz

Offline

 

#3 2010-06-24 19:46:06

 Siasia

Kochająca Pana ♥

Skąd: Lubin
Zarejestrowany: 2010-05-18
Posty: 265
Punktów :   

Re: Najpiękniejsze wspomnienia z rekolekcji

boza_tancerka napisał:

...nie było żadnego uciekania z konferencji, czy pisania liścików i obwieszania papierem toaletowym wnętrza domu rekolekcyjnego

Oj, to naprawdę byłaś naprawdę niezłym ziółkiem Ja z kolei miałam na odwrót - kiedy tylko zaczęłam myśleć o życiu zakonnym to chwaliłam się tym wszystkim a teraz, kiedy pojawiły się wątpliwości oraz myśli, że "to chyba nie dla mnie" i gdy słyszę pytania, czy stwierdzenia "wyglądasz jak zakonnica" to żałuję, że cokolwiek mówiłam na temat...

Ostatnio edytowany przez Siasia (2010-06-24 19:54:05)


Trzeba się oddać całkowicie w ręce Boga, nie licząc na żadne ludzkie oparcie; wtedy bezpieczeństwo staje się tym głębsze i piękniejsze.

św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein)

Offline

 

#4 2010-06-25 14:27:35

 Rita

Moderator.

Zarejestrowany: 2008-09-21
Posty: 2085
Punktów :   14 

Re: Najpiękniejsze wspomnienia z rekolekcji

Mi najbardziej w pamięć zapadły znaki- symbole, np. kiedy w czasie konferencji ksiądz przykładał połówkę jabłka i gruszki, żeby zademonstrować że nie zawsze wszystko do siebie pasuje, mimo że obydwie polówki są polówkami owoców.
Niesamowitym przeżyciem było też kiedy na adoracji mogłyśmy otoczyć ołtarz i siedzieć u stóp Pana, i kolejno klękałyśmy tuż przy ołtarzu dotykając podstawy monstrancji z Panem Jezusem...
Jeszcze innym momentem było pisane listu do Jezusa, w którym mogłyśmy napisać Mu wszystko, co nas boli, z czym sobie nie radzimy i złożyć te listy na ołtarzu.
Podobnie było, kiedy wybierałyśmy Jezusa jako Pana naszego życia... Kazda z nas mogła (ale nie musiała) podejść do ołtarza, odczytać głośno krótką modlitwę i złożyć kartkę u stóp ołtarza... Pamietam, że podeszłam jako ostatnia i długo myślałam nad tym, czy rzeczywiście Jezus jest Panem mojego życia...
Albo wtedy, kiedy na innych rekolekcjach w czasie adoracji podobnie wybierałyśmy Jezusa- znowu ogarnął mnie taki dziwny lęk i niepokój... I wtedy siostra zaczęła śpiewać piosenkę ,,Nie bój się, wypłyń na głębię, jest przy tobie Chrystus" jakby wiedząc, że ktoś się obawia tego radykalnego wyboru... Wtedy też podeszłam do ołtarza, wiedząc że bez względu na wszystko On był, jest i będzie ze mną...

Wiele było takich pięknych momentów... Kazde rekolekcje coś wniosły w moje życie, coś się zmieniało... I ich owoce trwają nadal.


Jak długo jeszcze i komu tłumaczyć
że nie ma tu nic oprócz miłości
a wszystko, co nią nie jest
jest niczym.


Anna Kamieńska

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
kacik smiechu outsourced filmweb termostat objawy www.pierwszabe.pun.pl kod do deluxe ski jump 3