"Furta"

FORUM POWOŁANIOWE :)

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

1.Używamy tylko jednego konta i nie tworzymy podobnych nicków ani avatarów. 2.Nie używamy wulgaryzmów. 3.Nie obrażamy, wyśmiewamy innych forumowiczów. 4.Używamy ogólnie przyjętych zasad kultury. 5.Nie oczerniamy innych. 6.Wszelkie naruszenia regulaminu czy jakieś zaistniałe konflikty powinny być zgłoszone administracji. 7.Szanujemy się nawzajem. Odnośnie pytań dotyczących rang występujących na forum oświadczam iż nie mają one "głębszego" znaczenia ani żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. :)

#1 2011-12-16 18:18:43

 Emilia

Nowicjat

25367350
Skąd: Reda
Zarejestrowany: 2010-01-26
Posty: 273
Punktów :   

Samobójstwo

Słyszałam, że kiedyś Kościół nie urządzał pogrzebu dla osoby, która popełniła samobójstwo, bo podobno dusza samobójcy jest potępiana, nie idzie do czyśćca. Jak jest teraz, jakie są "pomysły" Kościoła na to itp.? Sorry, ale mnie to strasznie interesuje, wręcz muszę coś o tym wiedzieć...
W Biblii jest przecież taki fragment:
"Kto kocha swoje życie, straci je, kto nienawidzi swojego życia, ten je zachowa".
Nie wiem czy ten fragment tyczy się tego, ale chodzi ten cytat za mną non-stop.
Bóg jest miłosierny, ale musi być sprawiedliwy (jak to Jezus powiedział s.Faustynie), ale też przecież Miłosierdzie odnosi triumf nad sądem. To co? Ktoś był dla wszystkich miły, pomagał itp. , ale sam ze swoimi problemami sobie nie radził, popełnił samobójstwo i wszystko co dobrze dla innych uczynił odchodzi jakby w niepamięć?

Offline

 

#2 2011-12-16 19:11:24

 Wirydiana

Kandydatka do Pallotynek- moderator

7551960
Skąd: Koszalin
Zarejestrowany: 2011-08-28
Posty: 97
Punktów :   

Re: Samobójstwo

Moim zdaniem ten fragment Biblii odnosi się do tego, że kto za bardzo przywiązuje się do tego co ziemskie, do tych dóbr doczesnych to "przyjemności tego świata" ten je straci życie w niebie...ja to przynajmniej tak rozumiem. Uważam, że na pewno nie chodzi tu o to, że Bóg chce, abyśmy nie kochali swojego życia...wręcz przeciwnie...
A co do postawy Kościoła w stosunku do samobójców to myślę, że nic się nie zmieniła.

Offline

 

#3 2011-12-16 19:33:04

 szukajaca Boga

kandydatka do Nieba!

Zarejestrowany: 2009-01-26
Posty: 1093
Punktów :   15 

Re: Samobójstwo

zmieniło się bo u mnie ksiądz pochował samobójcę i w ogóle często są za niego msze odprawiane


"Oblubienica gdyby wiedziała, że oblubieniec z głodu umiera, poszłaby żebrać. Benigno Moja, szukaj dusz, które przystępować zechcą do Komunii świętej!” Pan Jezus do sł. Bożej s. Benginy Konsolaty Ferrero

http://uwierzylammilosci.blogspot.com

Offline

 

#4 2011-12-16 21:21:56

 Ela G.

żona i matka 2 córek

11442361
Skąd: Witnica
Zarejestrowany: 2009-12-26
Posty: 141
Punktów :   
WWW

Re: Samobójstwo

u mnie tez za chlopakow ktorzy sie powiesili normalnie byl pogrzeb


Tak więc trwają wiara, nadzieja i miłość - te trzy: z nich zaś największa jest MIŁOŚĆ !!!

http://swietoscwcodziennosci.blogspot.com/

Offline

 

#5 2011-12-16 22:46:17

 sanderka1000

Rycerzyk Niepokalanej

5330629
Call me!
Skąd: Lębork
Zarejestrowany: 2009-09-19
Posty: 1232
Punktów :   

Re: Samobójstwo

Nie nam oceniać czy samobójca idzie do Nieba czy też nie. Tylko Bóg jeden wie, kto z nas spotka się z Nim w Niebie. "Nie każdy kto mówi Panie, Panie wejdzie do Królestwa Niebieskiego" i też "celnicy i jawnogrzesznice wejdą przed wami". Miarą Nieba nie jest ilość modlitwy czy sama wiara. Biletem do Nieba jest całe nasze życie. To jak ten bilet będzie wyglądał zależy tylko i wyłącznie od nas: czy będzie brudny i poszarpany przez grzechy czy będzie czysty i ładny przez nasze dobre uczynki. Taki samobójca może w trakcie swojego czynu stwierdzić, że jednak postąpił źle i nawrócić się. Ale my nie znamy ich myśli i uczuć, więc jak już wspomniałam: nie nam oceniać. Mimo to nie powinniśmy ustawać w modlitwie za takie osoby i wierzyć w Boże Miłosierdzie dla nich.


http://img268.imageshack.us/img268/180/dsc00246ua.jpg


Bo On jest dobry, bardzo dobry...

Offline

 

#6 2011-12-17 08:33:59

 pea

Postulat

Zarejestrowany: 2010-10-21
Posty: 101
Punktów :   

Re: Samobójstwo

Samobójstwo jest rozpatrywane tak jak każdy inny czyn, czyli żeby był to grzech śmiertelny, to musi być popełniony dobrowolnie, świadomie i w poważnej materii. O ile powaga materii raczej nie budzi wątpliwości - życie ludzkie, V przykazanie, nie będę roztrząsać, bo wiadomo, to świadomość, a zwłaszcza dobrowolność jest w wypadku samobójców dość wątpliwa. No bo jeśli ktoś już jest w takim stanie, że targa się na swoje życie, to jego stan psychiczny nijak nie jest w normie. I dlatego nikt nie może orzec z całą pewnością i odpowiedzialnością, że samobójca popełnił grzech ciężki, a co za tym idzie, że został on potępiony.

Offline

 

#7 2011-12-17 10:04:37

 szukajaca Boga

kandydatka do Nieba!

Zarejestrowany: 2009-01-26
Posty: 1093
Punktów :   15 

Re: Samobójstwo

pea napisał:

Samobójstwo jest rozpatrywane tak jak każdy inny czyn, czyli żeby był to grzech śmiertelny, to musi być popełniony dobrowolnie, świadomie i w poważnej materii. O ile powaga materii raczej nie budzi wątpliwości - życie ludzkie, V przykazanie, nie będę roztrząsać, bo wiadomo, to świadomość, a zwłaszcza dobrowolność jest w wypadku samobójców dość wątpliwa. No bo jeśli ktoś już jest w takim stanie, że targa się na swoje życie, to jego stan psychiczny nijak nie jest w normie. I dlatego nikt nie może orzec z całą pewnością i odpowiedzialnością, że samobójca popełnił grzech ciężki, a co za tym idzie, że został on potępiony.

Dziękuję Pea za ten post... szkoda, że nie mamy na forum żadnego księdza który by się mógł wypowiedzieć

a tu coś, co znalazłam w sieci...
http://chrzescijanstwo.blogspot.com/200 … jstwo.html


"Oblubienica gdyby wiedziała, że oblubieniec z głodu umiera, poszłaby żebrać. Benigno Moja, szukaj dusz, które przystępować zechcą do Komunii świętej!” Pan Jezus do sł. Bożej s. Benginy Konsolaty Ferrero

http://uwierzylammilosci.blogspot.com

Offline

 

#8 2011-12-20 14:15:35

 Boża owieczka

Nowicjat

Zarejestrowany: 2010-07-12
Posty: 260
Punktów :   

Re: Samobójstwo

Ludzie,którzy odbierają sobie życie robią to z rozpaczy i cierpienia,robią to aby ukarać siebie odbierając sobie największe,a czasem jedyne dobro jakie im zostało-życie.Tak jak Judasz,który widząc skutki swojej zdrady,opamiętał się,a nie widząc innego wyjścia odebrał sobie życie.
Coraz częściej samobójstwo wybierają też ludzie młodzi,widząc w tym jedyną drogę ucieczki od cierpienia którego doświadczają.
Myślę,że i jedni i drudzy mają szansę na zbawienie,bo czy mógłby Bóg potępić kogoś kto ukarał się śmiercią za zło które uczynił i jest tego świadom,albo skazać na piekło,tych którzy w śmierci widzą jedyną ucieczkę od cierpienia?
Nikt nie wie co siedzi w drugim człowieku,i nie wolno nam potępiać nikogo.
Gdybyśmy mogli poznać kto jest zbawiony,a kto potępiony,bylibyśmy tym wielce zdziwieni,a nawet zbulwersowani,że ci którzy wg.nas powinni smażyć się w ogniu piekielnym,są zbawieni,a tych których uważaliśmy za prawie świętych za życia,zobaczylibyśmy wśród potępionych.


"Opętana Twym darem Twą hojnością i szaleństwem oddałam siebie"
Jakże pojąć Panie Twej miłości tajemnicę,odnalazłeś mnie,pył ziemi na drodze i uniosłeś ku sobie,własność Twoją.

Offline

 

#9 2011-12-20 23:30:10

 A-psik

I śluby czasowe

Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2011-05-01
Posty: 385
Punktów :   

Re: Samobójstwo

szukajaca Boga napisał:

szkoda, że nie mamy na forum żadnego księdza który by się mógł wypowiedzieć

Nie ma, ale...

ks. Robert Szwabowicz napisał:

Dobrze znamy na cmentarzach, szczególnie tych starszych, takie miejsca, gdzieś w kącie, przeznaczone do pochówku tych, którzy targnęli się na swoje życie. Już takie potraktowanie wskazywało, że uznano te osoby za "gorsze" od wierzących, niejako już potępione. Można to przecież nawet udowodnić:

Każdy jest odpowiedzialny przed Bogiem za swoje życie, które od Niego otrzymał. Bóg pozostaje najwyższym Panem życia. Jesteśmy obowiązani przyjąć je z wdzięcznością i chronić je ze względu na Jego cześć i dla zbawienia naszych dusz. Jesteśmy zarządcami, a nie właścicielami życia, które Bóg nam powierzył. Nie rozporządzamy nim (Katechizm Kościoła Katolickiego 2280).

Każdy akt samobójstwa to grzech ciężki przeciwko przykazaniu Nie zabijaj. Człowiek zabija samego siebie, a więc popełnia grzech ciężki, a ponieważ umiera w grzechu ciężkim, zostaje potępiony. To tylko ogromne uproszczenie, które jeszcze do niedawna, a u niektórych niestety może i do dziś pokutuje.

Takie podejście do samobójcy musiało ulec zweryfikowaniu, gdy ogłoszono badania psychologii nad świadomością samobójcy. Naukowcy stwierdzają, że większość takich osób w momencie popełniania czynu nie jest w pełni poczytalna, nie może więc świadomie popełnić grzechu ciężkiego. Jest to zawsze kwestia pojedynczej osoby. Nie można przypadku samobójstwa rozpatrzyć nigdy ogólnie. Zauważa to również nauczanie Kościoła, wskazując na różne motywy takiego czynu: Samobójstwo popełnione z zamiarem "dania przykładu", zwłaszcza ludziom młodym, nabiera dodatkowo ciężaru zgorszenia. Dobrowolne współdziałanie w samobójstwie jest sprzeczne z prawem moralnym.

Ciężkie zaburzenia psychiczne, strach lub poważna obawa przed próbą, cierpieniem lub torturami mogą zmniejszyć odpowiedzialność samobójcy (KKK 2282).

Trzeba nam zawsze pamiętać, że teologia jest nauką, która również potrzebuje pomocy innych nauk, jak na przykład właśnie psychologia, czy medycyna. Dopóki psychologia, opierając się na swoich badaniach, twierdziła, że człowiek popełniający samobójstwo jest w pełni świadomy, można było jasno wskazać, że umiera w grzechu śmiertelnym. W wyniku nowych badań psychologii, trzeba jasno powiedzieć, że nie każde samobójstwo jest grzechem śmiertelnym. Nie oznacza to, że ci, którzy popełnili samobójstwo wcześniej, przed tymi badaniami, zostali potępieni. To Bóg najlepiej zna motywy naszego postępowania, oraz to, czy czyn był w pełni świadomy, czy nie. Nie do nas należy osąd człowieka, zostaje on w rękach Boga. Nie można mówić, że ktoś, kto odebrał sobie życie, został potępiony. Nie powinno się tracić nadziei dotyczącej wiecznego zbawienia osób, które odebrały sobie życie. Bóg, w sobie wiadomy sposób, może dać im możliwość zbawiennego żalu. Kościół modli się za ludzi, którzy odebrali sobie życie (KKK 2283).

Gdy pewien człowiek popełnił samobójstwo rzucając się z mostu do rzeki święty proboszcz z Ars, Jan Maria Vianey odpowiedział jego zrozpaczonej żonie: Między mostem a wodą miał jeszcze dość czasu, aby prosić o Boże miłosierdzie. Nigdy nie wiemy do końca co rozgrywa się w sercu człowieka.


Dziękuję, że tak wiele znaczę. I prawie nie znaczę nic. Ja aktor Twoich przeznaczeń.
Teatru Twojego widz. Ja kropla deszczu w ocean. Ja błyskawica dla burz. Choć jestem już dawno mnie nie ma. Gdy umrę na nowo mnie stwórz.

(Bułat Okudżawa)

Offline

 

#10 2011-12-21 11:13:25

 szukajaca Boga

kandydatka do Nieba!

Zarejestrowany: 2009-01-26
Posty: 1093
Punktów :   15 

Re: Samobójstwo

A-psik napisał:

Gdy pewien człowiek popełnił samobójstwo rzucając się z mostu do rzeki święty proboszcz z Ars, Jan Maria Vianey odpowiedział jego zrozpaczonej żonie: Między mostem a wodą miał jeszcze dość czasu, aby prosić o Boże miłosierdzie. Nigdy nie wiemy do końca co rozgrywa się w sercu człowieka.

Piękny cytat... To jest właśnie kolejny dowód na to, że Pan Bóg nie jest tyranem i kocha nas bezgranicznie...


"Oblubienica gdyby wiedziała, że oblubieniec z głodu umiera, poszłaby żebrać. Benigno Moja, szukaj dusz, które przystępować zechcą do Komunii świętej!” Pan Jezus do sł. Bożej s. Benginy Konsolaty Ferrero

http://uwierzylammilosci.blogspot.com

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.poapkrakow.pun.pl hot dogi www.pierwszabe.pun.pl outsourced filmweb zachowania organizacyjne test