Adamox - 2013-10-03 08:19:55

Pomyślałem, że mogę przybliżyć życiorys św Wincentego a Paulo. :D

Przygotowanie do drogi (1581-1600)
Św. Wincenty a Paulo urodził się w 1581 r. w małej wiosce Pouy koło Dax w południowej Francji. W dzieciństwie pomagał rodzicom w pracach domowych i na roli. Z tego okresu pochodzą wieści o jego pobożności maryjnej (modlitwa przed wizerunkiem Matki Bożej umieszczonym w dziupli dębu koło rodzinnego domu), o jego dobrym sercu (kiedy potrafił się dzielić swoim chlebem lub oddać żebrakowi wszystkie swoje oszczędności 30 sous). Rodzice zdecydowali się wysłać go na naukę w kolegium w Dax (1595-1597), aby później widząc jego zdolności zachęcić Wincentego do studiów teologicznych w Tuluzie i Saragossie, które otworzą mu drogę do starań o przyjęcie święceń kapłańskich. Otrzymał je 23 IX 1600 r.

W tureckiej niewoli (1605-1607)
Po święceniach Wincenty kontynuował studia w Tuluzie. W 1605 r. spotkało go niesamowite wydarzenie. Załatwiając sprawy majątkowe podróżował statkiem z Marsylii do Narbony. Wówczas piraci napadli i porwali załogę wraz podróżnymi, których sprzedano jako niewolników na targu w Tunezji. W ciągu dwóch lat uwięzienia przebywał kolejno u czterech właścicieli. Z ostatnim – byłym franciszkaninem – udało się mu zorganizować ucieczkę do Awinionu (1607).

Czas prób (1608-1611)
W 1610 r. został kapelanem byłej królowej Małgorzaty de Valois. Wkrótce spotkały go dwa dramatyczne przeżycia. Pierwszym było niesprawiedliwe oskarżenie przez współlokatora o kradzież pieniędzy; dopiero po wielu latach odnaleziono prawdziwego złodzieja. Drugim przeżyciem stał się kryzys wiary, który uniemożliwiał nawet odmówienie wyznania wiary „Wierzę
w jednego Boga...”. Wtedy zaczął odwiedzać chorych w szpitalu, a przejęty ich cierpieniami powziął postanowienie poświęcenia życia ubogim w imię miłości Jezusa Chrystusa. To przyniosło
łaskę światła wiary.

Duszpasterz i kapelan (1612-1617)
W następnych latach Wincenty pełnił funkcję proboszcza dwóch parafii: Clichy na przedmieściach Paryża (1612-1613) oraz Châtillon-les-Dombes koło Lyonu (1617). Z całą gorliwością oddał się pracy duszpasterskiej. Systematycznie katechizował dzieci i dorosłych; założył Bractwo Różańcowe; w miejscowej szkole przygotowywał kandydatów do kapłaństwa m.in. Antoniego Portail, który później stał się jego przyjacielem i jednym z pierwszych misjonarzy. W 1613 r. podjął zadanie kapelana, kierownika duchowego rodziny de Gondi oraz wychowawcy ich synów. W ich dobrach mógł duszpasterzować wśród ubogich mieszkańców okolicznych wsi, uczyć katechizmu dorosłych i dzieci.

Kazanie misyjne (25 stycznia 1617 r.)
Spowiedź umierającego młynarza w dobrach pani de Gondi i jego publiczne wyznanie, iż bez owej spowiedzi byłby niechybnie potępiony z powodu tajenia grzechów podczas wcześniejszych spowiedzi, skłoniły Wincentego do wygłoszenia kazania na temat spowiedzi generalnej. Uczynił to 25 stycznia 1617 r. w kościele przy zamku Folleville. Napływ penitentów po owym kazaniu przekonał go, że służenie ubogim musi rozpocząć od głoszenia im Ewangelii.

Bractwo Miłosierdzia w Châtillon
Wincenty w lecie 1617 r. potajemnie opuścił dom rodziny de Gondi, wyjechał do parafii Châtillon-les-Dombes, w której brakowało od lat gorliwych duszpasterzy. Tam zdobył kolejne ważne doświadczenie. Pewnej niedzieli powiadomiono Wincentego o dramatycznej sytuacji biednej, chorej rodziny mieszkającej na skraju wsi. W czasie kazania zaapelował do parafian o pośpieszenie im z pomocą. Gdy później sam odwiedził ową rodzinę przekonał się, że miłosierdzie parafian było nadzwyczajne. Po przemyśleniu sytuacji parafian stwierdził, że biedny lud przymiera głodem i naraża się na potępienie. Założył Bractwo Miłosierdzia postanawiając, że poświęci swoje życie głoszeniu Ewangelii i świadczeniu miłosierdzia ubogim. Małgorzata de Gondi w grudniu 1617 r. nakłoniła go do powrotu do paryskiego domu. Ale Wincenty a Paulo był już innym człowiekiem – świadomym, czego Bóg od niego oczekuje.

Kochajmy Boga...
Wincenty za wzór swego postępowania wybrał Chrystusa głoszącego Ewangelię ubogim. Ale
wiedział, że naśladować Chrystusa należy słowem i czynem: skuteczna ewangelizacja musi obejmować głoszenie Ewangelii i działalność dobroczynną. Wyraża to jego słynne
polecenie skierowane do misjonarzy: Kochajmy Boga, moi bracia, kochajmy Boga – ale niech to będzie w trudzie rąk naszych i w pocie czoła naszego. [...] Miłość czynna jest owocem serca kochającego naszego Pana.

Założenie Zgromadzenia Misji (1625)
Wincenty wspomagany przez innych księży prowadził misje parafialne w posiadłościach rodziny de Gondich. Okazało się, że dzieło wymaga zaangażowania na stałe większej liczby kapłanów. Powstała myśl stworzenia nowego zgromadzenia. Dnia 17 kwietnia 1625 r. podpisano kontrakt fundacyjny Zgromadzenia Misji. Mała wspólnota zamieszkała wpierw w centrum Paryża w Kolegium Bons-Enfants, a następnie od 1632 r. w Opactwie św. Łazarza na przedmieściach miasta.

Rekolekcje, Konferencje Wtorkowe
W pierwszym okresie Zgromadzenie zajmowało się wyłącznie głoszeniem misji parafialnych. Od
1628 r. doszło nowe zadanie: duchowe i duszpasterskie przygotowanie kandydatów do święceń kapłańskich (ordynandów), gdyż w tym czasie jeszcze brakowało znanych nam obecnie seminariów duchownych. Początkowo były to dwutygodniowe rekolekcje – jakby kursy formacyjne przygotowujące do podstawowych obowiązków kapłańskich i duszpasterskich. W 1633 r. utworzono Konferencje Wtorkowe – czyli stowarzyszenie duchownych zaangażowanych w odnowę księży. Podczas cotygodniowych wtorkowych spotkań rozważano zagadnienia z dziedziny duchowości, liturgii i teologii moralnej.

Misje parafialne i rekolekcje
Zgromadzenie Misji włączyło się w dzieło ewangelizacji społeczeństwa francuskiego poprzez prowadzenie misji parafialnych (zwykle 2-3 tygodniowych), podczas których wygłoszano kilkanaście kazań, katechizowano dorosłych i dzieci. Zawsze wiele uwagi poświęcano spowiedzi generalnej, która uwalniając wiernych od zatajonych dawnych grzechów pozwalała rozpoczynać
nowe życie w łasce Bożej. Pouczano o podstawowych prawdach wiary i zasadach moralnych. Czyniono to w duchu prostoty według tzw. „Małej metody” opracowanej przez Wincentego. Nakazywała ona posługiwanie się językiem zrozumiałym dla prostego ludu. Misje przynosiły nadzwyczajne owoce: nawracali się odstępcy od wiary, naprawiano wyrządzone krzywdy, porzucano pijaństwo, przywracano zgodę. Dodatkowo dla chętnych prowadzono 10-dniowe rekolekcje zamknięte w paryskim Opactwie św. Łazarza (rocznie odprawiało je tam ok. 600-700 osób). Misjonarze zasłynęli z głoszenia kazań. Oto opis jednego kaznodziei: Głos miał wielce donośny i wdzięczny, styl prosty i retorycznymi wdziękami nie okraszony, wzbudzał jednak w słuchaczu afekta jakie chciał: płacz, żal, miłosne serca ku Bogu rozrzewnienie, obrzydzenie grzechów ... (J. Kitowicz, XVIII w.).

Seminaria duchowne
Rekolekcje dla kandydatów do święceń dały początek seminariom duchownym. Wincenty starał się
przedłużać ten czas przygotowania do święceń najpierw do dwóch, a następnie do sześciu miesięcy, by wreszcie osiągnąć okres dwóch lat. W wincentyńskich seminariach kładziono nacisk bardziej na przygotowanie duchowe i duszpasterskie przyszłych księży. Po latach niepowodzeń od 1642 r. udało się Wincentemu pomyślnie poprowadzić pierwsze seminarium dla duchowieństwa diecezjalnego we Francji. Przez wiele lat trzymano się tych metod w wielu krajach Europy, także w Polsce. Wkrótce biskupi powierzyli misjonarzom dzieło tworzenia lub prowadzenia większości seminariów diecezjalnych. Szczególnie będzie to widoczne w Polsce, gdzie w drugiej połowie
XVIII w. Zgromadzenie Misji prowadziło 22 seminaria (na 36 funkcjonujących w polskich diecezjach).

Działalność poza granicami Francji
Działalność apostolska Wincentego a Paulo szybko przekroczyła granice Francji. W 1641 r. powstał dom w Rzymie, w 1645 r. – w Genui, Irlandii, Szkocji i na Hebrydach. Jesienią 1651 r. na specjalne zaproszenia królowej Ludwiki Marii Gonzagi przybyło do Polski pięciu misjonarzy. Celem było podjęcie dzieła formacji duchowieństwa, misji ludowych i pracy charytatywnej. W 1652 r. przybyły do Polski szarytki.

Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia
Wincenty nie zaniedbywał ubogich. Bractwo Miłosierdzia założone w Châtillon stało się wzorem dla podobnych stowarzyszeń powstających w różnych regionach Francji. Kiedy pojawił się
problem, iż Panie Miłosierdzia nie mogły obsługiwać chorych, ani nosić pożywienia ubogim, zrodziła się myśl założenia wspólnoty dziewcząt, które by przejęły te zadania. Wydatną pomoc
okazała Ludwika de Marillac, z którą później założył Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia. Pierwszą siostrą została Małgorzata Naseau. W ten sposób Wincenty dopełnił dzieła: powołał do życia instytucje niosące duchową i materialną pomoc ubogim.

Posługa sióstr
Zgłaszające się kandydatki Wincenty powierzył opiece Ludwiki de Marillac, która od kilku lat wizytowała bractwa. Tak powstało Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia, wspólnota służąca ubogim i chorym w ich domach poza murami klasztorów. Siostry po okresie formacji wyznaczano do pomocy Paniom Miłosierdzia. Zamieszkały w wynajętych pokojach, nosiły jedzenie ubogim, sprzątały ich mieszkania, pielęgnowały chorych, uczyły czytać i pisać dzieci z ubogich rodzin.

Misje w Afryce
Uprzywilejowanym terenem stały się kraje północnej Afryki: Tunezja i Algieria, gdzie misjonarze docierali do chrześcijańskich niewolników. W 1648 r. rozpoczęła się misja na Madagaskarze. Za życia Wincentego zorganizowano pięć wypraw, z których tylko trzy dotarły do celu. Założyciela nie zrażały ani trudy podróży, ani śmierć wysyłanych apostołów.

Dom porzuconych dzieci
Poważnym problemem tej epoki było porzucanie dzieci. W samym Paryżu znajdowano na ulicach ok. 100 dzieci rocznie. Władze miejskie utworzyły dla nich przytułek, ale złe warunki powodowały zatrważającą śmiertelność niemowląt. Dlatego Wincenty w 1638 r. założył niewielki dom dla dwanaściorga dzieci obsługiwany przez Siostry Miłosierdzia. Wkrótce jednak zdecydował, aby
przyjmować wszystkie porzucone niemowlęta. Gdy siostrom brakowało środków na utrzymanie
i chciały już zrezygnować, z przejęciem przemówił do nich: Życie i śmierć tych dzieci są w waszych rękach. Jeżeli nie chcecie być dla nich matkami, staniecie się ich sędziami. Nadeszła godzina wydania wyroku. Zobaczymy, czy stać was na miłosierdzie…. Troska Wincentego o osierocone dzieci jest symbolem jego działalności dobroczynnej. Często przedstawia się go z dzieckiem na rękach wraz z dwoma innymi trzymającymi się jego sutanny lub płaszcza. W Polsce znanym kontynuatorem tej troski o porzucone niemowlęta był misjonarz ks. Piotr Gabriel Baudouin, który
w XVIII wieku utworzył Szpital Podrzutków im. Dzieciątka Jezus w Warszawie.

Galernicy
W XVII-wiecznej Francji ludźmi zepchniętymi na margines społeczeństwa byli galernicy (przestępcy skazani na ciężką pracę przy wiosłach okrętów wojennych). Gdy Wincenty w 1619 r. otrzymał stanowisko Generalnego Kapelana Galer powiedział: Zobaczyłem ludzi traktowanych jak zwierzęta. Organizował dla galerników misje, zajmował się więźniami w paryskim więzieniu
oczekującymi na wymarsz do miast portowych. A Siostry Miłosierdzia posyłał, aby dostarczały im pożywienie, prały bieliznę, opiekowały się chorymi, sprzątały cele. Pochodząca z tamtych czasów legenda opowiada o zajęciu przez Wincentego miejsca galernika omdlałego podczas wiosłowania.
Nawet jeżeli nie jest to fakt historyczny, doskonale odzwierciedla gorliwość, z jaką troszczył się o więźniów.

Wspomaganie ubogich żebraków
Najwyraźniejszym znakiem ubóstwa byli i są żebracy. W wielkich miastach stanowili prawdziwą plagę. Wędrowali całymi gromadami po drogach i po ulicach miast, stając się zagrożeniem dla społeczeństwa. Wincenty często rozdzielał hojne jałmużny, a dom św. Łazarza stał się ośrodkiem
dobroczynności. Każdego dnia dostarczano pożywienie żebrakom z dzielnicy; trzy razy w tygodniu
wszystkim, którzy pukali do drzwi. Ale święty opracował także szczególny program, który miał umożliwić im podjęcie pracy i zdobycie godnych warunków życia.

Pomoc dla ofiar wojen
W czasach Wincentego wojny nękały Francję i znaczną część Europy. Szczególnie okrutna była okupacja Lotaryngii przez wojska cesarskie (1636-1639) oraz fronda i konflikt francusko-hiszpański w Szampanii i Pikardii (1650-1654). Wincenty spieszył wtedy z wszechstronną pomocą. Organizował domy opieki dla bezdomnych i pozbawionych środków do życia. Dostarczał odzież, żywność i narzędzia pracy dla ludzi żyjących na zniszczonych terytoriach. Posyłał siostry miłosierdzia do lazaretów wojskowych i na pola walki, aby opiekowały się rannymi. Tworzył ośrodki informacyjne dla uświadomienia wiernych i rządzących ogromu nieszczęść. To wszystko sprawiło, że uratowani dzięki jego pomocy nazywali go Ojcem Ojczyzny.

Rada Sumienia
Działalność apostolska i dobroczynna sprawiła, że różne osobistości zabiegały o poparcie i współpracę Wincentego. Kardynał Richelieu zasięgał jego opinii odnośnie kandydatów na biskupów, królowa Anna Austriaczka wezwała go do łoża umierającego męża – króla Ludwika XIII, a później włączyła do Rady Sumienia – zespołu królewskich doradców w sprawach kościelnych, zwłaszcza mianowania nowych biskupów. Jakkolwiek nie chciał angażować się w sprawy ściśle polityczne, to jednak w 1640 r. nie zawahał się stanąć przed kardynałem Richelieu z kategoryczną prośbą: Eminencjo, przywróć Francji pokój. Podczas frondy w 1649 r. mówił kardynałowi Mazzariniemu, aby jak Jonasz rzucił się w morze, czyli podał się do dymisji dla uciszenia burzy czyli przywrócenia pokoju w państwie.

Ostatnie lata
Pod koniec życia Wincenty zachował pełną sprawność umysłową i nie zaprzestawał wytężonej pracy. W 1655 r. uzyskał papieskie zatwierdzenie ślubów składanych w Zgromadzeniu Misji, w 1658 r. przekazał misjonarzom Reguły wspólne. Powstawały nowe domy i coraz liczniejsi ubodzy korzystali z posługi Sióstr Miłosierdzia i bractw. Z upływem lat pogarszało się jego zdrowie. W początkach roku 1660 nie mógł już chodzić, odprawiać Mszę św. W duchu wiary w bliskie spotkanie przeżywał śmierć bliskich osób: ks. Antoniego Portail i Ludwiki de Marillac. Zmarł 27 września 1660 r. Przed śmiercią udzielił błogosławieństwa wszystkim swoim duchowym synom i córkom oraz dziełom. Ostatnim słowem było imię JEZUS.

Duchowość wincentyńska
Dzieła Wincentego a Paulo obfite owoce miały wydać w przyszłości, przygotowane do sprostania próbom, jakie na nie czekały w okresie walki z Kościołem. Dał początek duchowości od jego imienia nazywanej „wincentyńską”. W tym dziedzictwie uczestniczą przede wszystkim misjonarze i szarytki, ale także liczne inne zgromadzenia i stowarzyszenia ludzi świeckich wyrosłe z jego duchowej inspiracji (ponad 200 wspólnot). To dziedzictwo jest ubogaceniem Kościoła, który za jego pośrednictwem odkrył nowy wymiar ewangelizacji. Wincentego a Paulo beatyfikowano w 1729 r., kanonizowano w 1737 r. Doceniając jego udział w rozwoju pracy charytatywnej na całym świecie papież Leon XIII w 1885 r. ogłosił go patronem wszystkich dzieł miłosierdzia, które w jakikolwiek sposób od niego pochodzą.

bramy rolowane rehabilitacja na Mazurach