Ogłoszenie

1.Używamy tylko jednego konta i nie tworzymy podobnych nicków ani avatarów. 2.Nie używamy wulgaryzmów. 3.Nie obrażamy, wyśmiewamy innych forumowiczów. 4.Używamy ogólnie przyjętych zasad kultury. 5.Nie oczerniamy innych. 6.Wszelkie naruszenia regulaminu czy jakieś zaistniałe konflikty powinny być zgłoszone administracji. 7.Szanujemy się nawzajem. 8 Nie piszemy komentarzy typu: "ok.", "acha", "super" itd. 9.Nie tworzymy nowych wątków, jeśli taki temat już istnieje, szukamy. 10.Kolor czerwony jest przeznaczony tylko dla administratorów i moderatorów forum. 11.Jeśli wklejamy coś z jakiegoś źródła, wklejamy też link lub piszemy skąd to wzięliśmy, żeby nie naruszać praw autorskich. 12.Staramy się nie pisać posta pod postem, używamy funkcji "edytuj", chyba że chcemy odświeżyć wątek, gdyż dawno nikt nic nie pisał. 13.Jest to forum powołaniowe, a więc módlmy się za siebie :) Odnośnie pytań dotyczących rang występujących na forum oświadczam iż nie mają one "głębszego" znaczenia ani żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. :)

#1 2009-02-07 22:21:14

Kasia K

Administrator

4576923
Skąd: Witnica
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 1828
Punktów :   13 

Zakony klauzurowe

Zakony klauzurowe,to wielka potęga modlitwy.Siostry mówią Bogu o ludziach,są w sercu Kościoła.
Czasem trudno jest nam zrozumieć życie kontemplacyjne,często słyszy się pytania: jak tak można?,dlaczego akurat takie życie?,przecież to więzień itd. Jeśli więzień,to tylko z miłości,żyją tam ludzie,których dotknęła łaska Boża.

Przybliżę choć trochę na czym polega takie życie.Będę opierać się na książce ss.Klarysek ze Skaryszewa pt. "Iść drogą światłości jak Klara".

"KLAUZURA- widoczne odosobnienie,które pomaga w szukaniu Boga i trwaniu przy Nim w doskonałej jedności.
                  Mury klasztorne nie dzielą,ale łączą w sposób szczególny ze wszystkimi.Fizyczne zamknięcie jest duchowym otwarciem na pełną wolność,radość i szczęście."


Czasem trudno nam wyobrazić sobie jak można zostawić wszystko,nawet najbliższą rodzinę i nigdy nie powrócić do rodzinnego domu.
A Jezus powiedział: "Każdy,kto dla mego imienia opuści dom,braci lub siostry,ojca lub matkę,dzieci lub pole,stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy". (Mt 19,29)
Osoby powołane do takiego życia słyszą głos w sercu i idą za nim ufając Bogu,rezygnując ze wszystkiego dla Niego,a On obdarza ich potrzebnymi łaskami,by wytrwały w powołaniu.
"W nieśmiałym szepcie serca człowieka obecne jest Boże zaproszenie.
Do człowieka należy danie odpowiedzi.
Czy można odrzucić Bożą miłość?"


"Nie ma wznioślejszej aktywności niż modlitwa.
Życie konsekrowane jest wyzwaniem dla niespokojnego i zagubionego świata.Modlitwa jest kluczem,który otwiera niebo,z którego spływa na ziemię miłosierdzie Boże.
Uwielbianie Boga i wstawiennictwo za braćmi i siostrami żyjącymi w świecie- to posłannictwo zakonów klauzurowych.Takie życie staje się tajemniczym źródłem płodności apostolskiej oraz błogosławieństwem dla Kościoła i całego świata."
   
<<Ja Jestem drogą,prawdą,i życiem.Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przez Mnie.>>(J 14,6)
"Miłość do Krzyża Chrystusa ożywia wiarę,umacnia nadzieję i rozpala serce do pełniejszego zaangażowania się w dobro.
Krzyż Chrystusa niesie pokój,który pomaga przyjmować wszystko,co się zdarza,i wszystkich,których Bóg stawia na drodze życia".

"Słowo Boże to sam Bóg,który pragnie,aby człowiek poznawał Go i kochał.Ta miłość ma moc przemieniającą i wyzwalającą.
Czytanie Słowa Bożego,medytacja,modlitwa,kontemplacja prowadzą do życia życiem Bożym".

<<Wszystko,cokolwiek działacie słowem lub czynem,wszystko czyńcie w imię Pana Jezusa,dziękując Bogu Ojcu przez Niego.>> (Kol 3,17)
"Praca przepojona miłością i modlitwą wielbi Boga i służy innym ludziom".

<<Radujcie się w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się.>> (Flp 4,4)
"Rekreacja to godzina odpoczynku i dzielenia się radością.Wspólna zabawa jest również czasem wielbienia Boga".

<<Wszystkie wasze sprawy niech dokonują się w miłości>>. (1Kor 16,14)
"Każdy ma prawo spotkać Boga.Jego miłość domaga się konkretnej odpowiedzi.
Codzienne życie,wspólne dzielenie radości i trosk tworzą przestrzeń dla wzajemnego dawania świadectwa o Bogu".

                                                     *  *  *

"Decyzją Ojca Świętego,w Ogrodach Watykańskich już od kilku lat przebywają mniszki klauzurowe,reprezentujące coraz to inne zakony kontemplacyjne.Pochodzą z różnych krajów świata.
Istnienie wspólnoty klauzurowej uzależnione jest od warunków dla tych "Marii",które za natchnieniem Pana wybrały "najlepszą cząstkę",aby mieć dzięki klauzurze zaspokojoną potrzebę przebywania z Chrystusem i ofiarowania się z Chrystusem
za zbawienie świata (por.VC 59)."


                                          ŻYCIE MODLITWĄ

"W życiu kontemplacyjnym duch modlitwy i sama modlitwa są głównym zadaniem i czynnością każdego dnia.Jej podporządkowywane są wszystkie inne czynności i zadania:
Siostry starają się stale zachowywać skupienie wewnętrzne oraz milczenie zewnętrzne,które ułatwiają wewnętrzną i ustawiczną rozmowę z Bogiem.Takie życie jest więc nieustanną modlitwą.(...)
Ogniskiem życia wspólnotowego jest kaplica.To miejsce oddawania czci Bogu i duchowego wzrostu.Siostry w kaplicy siadają,jak niegdyś ewangeliczna Maria, u stóp Jezusa,aby cieszyć się Jego obecnością i słuchać Jego nauki.(...)
W Starym Testamencie Mojżesz rozmawiał i obcował z Bogiem najczęściej w namiocie spotkania,a jasny obłok okrywał to miejsce,aby nikt obcy nie miał tam dostępu.Takim namiotem spotkania z Bogiem jast dla mniszek klasztor,a w nim kaplica.
Tu On karmi je swoim Słowem i Ciałem na Uczcie Eucharystycznej.Tu siostry wielbią Boga,oddają Mu chwałę i dziękczynienie za dar Kościoła i za jego cząstkę,którą są,stanowiąc królewskie kapłaństwo Chrystusa.Tu uczą się od Chrystusa modlitwy i kontemplacji Boga Ojca,
do którego On je prowadzi w Duchu Świętym.
Jezus Eucharystyczny jest najdoskonalszym i najblizszym wzorem życia kontemplacyjnego i klauzurowego.Zamknięty dzień i noc w tabernakulum,zachowuje najściślejszą klauzurę,absolutne milczenie,nieustanną modlitwę do Ojca w imieniu świata i za świat.(...)
Codziennie w zjednoczeniu z Chrystusem Eucharystycznym Siostry składają Bogu całopalną ofiarę ze swojego życia zakonnego.Poprzez trwanie przed Panem na modlitwie starają się także stworzyć modlitewne zaplecze dla apostolskiej,duszpasterskiej i misyjnej działalności Kościoła.
Modlitwą Kościoła,udziałem w ofierze Mszy św.,Liturgią Godzin w oznaczonych porach dnia ogarniają wszystkie potrzeby Kościoła i świata.Codziennie docierają do Sióstr intencje w postaci licznych bezpośrednich próśb o modlitwę od ludzi dotkniętych cierpieniem,potrzebujących pomocy duchowej czy materialnej.Wszystkie prośby przyjmują ze współczuciem i przedstawiają je Panu Bogu w modlitwie wspólnotowej i osobistej.
Bardzo ważne miejsce w życiu zakonnym zajmuje adoracja Najświętszego Sakramentu. (...) 

                                                TAJEMNICA KLAUZURY
                                               ŻYCIE W EWANGELICZNYM UBÓSTWIE


(...)Dużą pomocą w realizowaniu kontemplacyjnego powołania jest klauzura.Siostry przeżywają ją nie tylko w sensie fizycznego odcięcia czy odgrodzenia się od ludzi żyjących w tzw.świecie,czy rezygnacji z wychodzenia poza klasztor bez słusznej lub uzasadnionej przyczyny.
Klauzura ma wymiar przede wszystkim duchowy.Sprawia,że ograniczony kontakt ze światem zewnętrznym otwiera pełniej na działanie Boga i pozwala pilniej wsłuchiwać się w Jego natchnienia.To odcięcie od świata i mieszkanie z Chrystusem Eucharystycznym w jednym miejscu i pod jednym dachem sprawia,że bliski staje się każdy czlowiek.(...)
W obrębie murów klasztornych oprócz modlitwy bardzo ważne miejsce zajmuje praca.(...)Dziś głównie prace poszczególnych zakonnic- zarówno fizyczne,jak i umysłowe- pozwalają zarobić na utrzymanie klasztoru.(...)
Obecny tryb życia mniszki zrównuje ją z ludźmi ubogimi.Wszystkie braki uzupełnia przedziwnie Opatrzność Boża.W Niej też,a nie w dobrach materialnych,pokładają ufność i nadzieję.Mimo,że niejednokrotnie doświadczają niedostatku,starają się w ramach skromnych możliwości śpieszyć z pomocą materialną tym,którzy przychodzą do furty i proszą o wsparcie.Bóg opiekuje się Siostrami i sprawia,że nigdy im niczego nie braknie,gdyż są otwarte na potrzeby bliźnich.Ubóstwo przy tym prowadzi nie tylko do ograniczenia potrzeb każdej z nich czy radosnego znoszenia niedostatku i braków.Ono prowadzi do wewnętrznej wolności i uczestnictwa w ubóstwie Jezusa Chrystusa i Jego Najświętszej Matki.(...)
(...)Poprzez śluby,wspólnoty zakonne w sposób szczególny zobowiązują się do praktykowania rad ewangelicznych: czystości,ubóstwa i posłuszeństwa.Członkowie tych wspólnot poświęcają się całkowicie slużbie Bożej,a żyjąc we wspólnocie kontemplacyjnej- mimo odosobnienia i ścisłej klauzury- jeszcze bardziej i z całkowitą miłością  oddają się na własność służbie Bogu,ludziom i całemu Kościołowi."


Wpatrywać się Panie, w Twe święte Ciało, pragnę do końca moich dni,
bo me serce Ciebie pokochało, ukrytego w białej Hostii.

Bądź uwielbiony za dzieła Twoje, modlitwą uczyń życie moje! (30.05.2010)             
mój blog- zapraszam:  http://wszystkozaczynasieodmodlitwy.blogspot.com/

Offline

 

#2 2009-02-07 23:16:18

Promyczek dla Nieba:)

Gość

Re: Zakony klauzurowe

Zakon klauzurowy to nie dla mnie.. chyba,że taki czynno-klauzurowy jak w Świnicach warckich. Siostry klauzurowe się tam wymieniają, chyba że jakaś wyrazi chęć pozostania do końca życia, albo tak zarządzi matka generalna

 

#3 2009-02-07 23:22:13

Caritas

Gość

Re: Zakony klauzurowe

ja kiedyś doszłam do wniosku, ze prędzej pójdę do zakonu klauzurowego, niż misyjnego...
mimo iż widok krat mnie po prostu prze-ra-ża!!!

a i tak ostatnio zaczynam marzyć o wyjeździe na Wschód (nie rozwijam się, bo to nie ten temat...)

 

#4 2009-02-08 10:33:23

Agnieszka

Gość

Re: Zakony klauzurowe

ach, taki mój temat - zafascynowana tym trudnym życiem podjęłam się pisania prezentacji maturalnej właśnie o zakonach kontemplacyjnych... Może jak będę mieć trochę więcej czasu dzisiaj to coś tu napiszę... podzielę się swoimi doświadczeniami z pobytu w Karmelu..
Tymczasem Siostry potrzebują również i naszej modlitwy...

 

#5 2009-02-08 11:24:20

Promyczek dla Nieba:)

Gość

Re: Zakony klauzurowe

Potrzebują... tak wiele dla świata robią.... Ale potrzebna jest modlitwa i w ich intencji Czekamy Agnieszko na jakieś info lub szczątki prezentacji

 

#6 2009-02-08 14:10:52

 siostrzyczka

Użytkownik

9926180
Skąd: Lubin/Wrocław
Zarejestrowany: 2008-10-04
Posty: 873
Punktów :   18 

Re: Zakony klauzurowe

ja jak poznawałam kolejne zgromadzenia to na początku chciałam właśnie iśc ko klauzurowego (karmelitanki) ale potem powoli zaczęłam dostrzegać że jednak, mimo że kocham modlitwę i mogłabym całe życie spędzić tylko na niej to Bóg powołuje mnie do służby ludziom... dlatego potem zafascynowało mnie zgromadzenie monasteryczne i tak powoli coraz bardziej we mnie kiełkowała ta chęć czynnej służby że w końcu stanęło (obecnie) na salezjankach które sa w pełni czynnym zgromadzeniem...


"Jakże jest ważne zdać sobie sprawę,
że miłość, aby była prawdziwa, musi boleć..."
                                               Matka Teresa z Kalkuty

Offline

 

#7 2009-02-08 15:17:54

Tereska

Matka Generalna

4150737
Zarejestrowany: 2008-09-20
Posty: 913
Punktów :   

Re: Zakony klauzurowe

a ja tam wole klauzure od dziecinstwa wlasnie tak wyobrazalam sobie zakon czyli klauzura milczenie modlitwa asceza i wogole ten taki Duch panujacy w tych zakonach dla mnie to poprostu miejsce idealne .


"Nie ma nas, jestem ja i nabita lufka.
I spust daj do głowy albo daj spust emocjom
w sumie obydwie opcje mnie wykończą.
Jestem sama i starczy bo tylko bóg wie że sama w sobie przeprowadzam największe kłótnie.
Dla ciebie okej, ale nie jestem kimś kogo widzisz.
Na twarzy zero zmartwień, w środku kawał zimnej bryły."

Offline

 

#8 2009-02-08 16:04:27

Kasia K

Administrator

4576923
Skąd: Witnica
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 1828
Punktów :   13 

Re: Zakony klauzurowe

Caritas napisał:

widok krat mnie po prostu prze-ra-ża!!!

Mnie też widok krat przerażał:-).Pamiętam jak kilka lat temu z tatem oglądałam program o zakonach klauzurowych i powiedziałam,że tam to na pewno nie pójdę (wtedy myślałam już o życiu zakonnym,ale w zakonie czynnym).Jeżdżąc na rekolekcje do zakonów czynnych i pewnego razu spędzając czas w kaplicy pytałam Pana o drogę życia,no i pojawił mi się przed oczami zakon kaluzurowy a z nim taki pokój,ale nie brałam tego poważnie i dalej szukalam w zakonach czynnych .W lipcu 2007r. trafiłam na rekolekcje do Klarysek od Wieczystej Adoracji,miałam obawy jadąc tam,bo to zakon klauzurowy...,ale zaufałam Panu i pojechałam.Te rekolekcje okazały się najpiękniejszymi w moim życiu,tam poczułam taki pokój w sercu i choć nadal przekreślałam ten zakon,bo kraty ;-),to jednak wiedziałam,że właśnie tam chcę wrócić.
Po rekolekcjach przez pewien czas byłam na "nie",ale później to było tak silne pragnienie,że powiedziałam Panu "Ok.,ale tylko jeśli Ty tego chcesz".Zdaję sobie sprawę,że do takiego zakonu trzeba na prawdę mieć to powołanie,by wytrwać i dlatego jeśli Bóg tego chce,to musi nieźle dać mi to zrozumienia .
Najważniejsze jest,aby trzymać się Pana,by codziennie z Nim rozmawiać i wsłuchiwać się w głos własnego serca,a On na pewno wskaże właściwą drogę. Teraz wiele zrozumiałam i kraty mnie już nie przerażają :-).Ludzie zamykają się tam z miłości .

           Klauzura- życie zmarnowane?

"Pewnie wiele osób zastanawiałoby się dzisiaj, dlaczego młode dziewczyny porzucają ten świat i podejmują życie kontemplacyjne w zakonach klauzurowych. Przecież nasze czasy oferują tyle dróg wyjścia, jest mnóstwo ciekawych kierunków studiów, każda może znaleźć ten, w którym będzie się spełniać. Możemy bez większych problemów wyjeżdżać za granicę, zarabiać pieniądze, zwiedzać piękne miejsca i podążać drogą kariery i sukcesu.

Te wszystkie ścieżki są oczywiście bardzo kuszące, o czym świadczy fakt, że tak wielu ludzi nimi podąża. Przychodzi jednak taka chwila - taki moment, w którym człowiek zatrzymuje się i pyta, do czego to wszystko zmierza? Czy te wszystkie wspaniałości nie są jedynie namiastką tego, czego naprawdę szukamy? A czego - a raczej, Kogo - szukamy? Otóż Tego, od Którego wszyscy pochodzimy i który stworzył nas na Swój obraz i podobieństwo.

(...) Dusze, które Pan obdarzył powołaniem kontemplacyjnym, pragną być jak najbliżej swojego Najdroższego. I już przestaje być ważne to, jak dużo pieniędzy będzie można zarobić, ile cudów tego świata jeszcze zobaczyć, bo to wszystko w skonfrontowaniu z miłością i wezwaniem Boga zaczyna po prostu nie wystarczać . Ileż to razy podczas najprzyjemniejszych nawet spotkań i przeżyć całe otoczenie tchnęło jakąś niewypowiedzianą pustką, a serce wyrywało się, by iść drogą samotności, która nią tak do końca nigdy nie jest i nie będzie, bo zawsze jest przy nas Chrystus. Bowiem "w samotności nigdy nie jest się samotnym - ponad samotnością bez odpowiedzi jest rozmowa z Bogiem" ( T. Merton).

Wezwanie do życia kontemplacyjnego - tak bardzo niezrozumianego przez współczesny świat - jest właśnie odpowiedzią na te wszystkie tęsknoty i pragnienia, jakie podsyca w duszy Duch Święty.

(...) Życie mniszki kontemplacyjnej to dążenie do wzoru Chrystusa modlącego się na górze - Jezusa, który w samotności rozmawia z Ojcem.

(...) Świat cierpi. Cierpi, gdyż odrzuca Boga, zadowala się jakimiś namiastkami dobra i w końcu staje na rozdrożu. A Chrystus zaprasza tak pokornie, ale stanowczo, by za wszystkich ludzi ofiarować każdą chwilę swojego życia.

Poświęcenie się Bogu w zakonie kontemplacyjnym nie jest w żadnym razie zmarnowaniem życia - jakże bowiem nie odpowiedzieć Bogu, który wciąż pragnie naszej miłości? Iść drogą Chrystusa, czyli drogą Ewangelii - to nasz obowiązek, a realizowanie konkretnie takiego powołania jest wielkim zaszczytem i łaską, z której tak do końca zdamy sobie sprawę będąc już przy naszym Panu w wieczności."
więcej tu: http://adonai.pl/powolanie/?id=40


Wpatrywać się Panie, w Twe święte Ciało, pragnę do końca moich dni,
bo me serce Ciebie pokochało, ukrytego w białej Hostii.

Bądź uwielbiony za dzieła Twoje, modlitwą uczyń życie moje! (30.05.2010)             
mój blog- zapraszam:  http://wszystkozaczynasieodmodlitwy.blogspot.com/

Offline

 

#9 2009-02-08 17:17:32

Agnieszka

Gość

Re: Zakony klauzurowe

"Ok.,ale tylko jeśli Ty tego chcesz" - czyli bierzesz Kasiu pod uwagę wstąpienie do Klarysek od W.A.? Dobrze rozumiem?

Ja nawet nie pamiętam, kiedy pomyślałam o zakonie zamkniętym.. nawet nie pamiętam jak się to stało, że wogóle się dowiedziałam iż takowe coś istnieje. Raz pamiętam, byłam wtedy może w gimnazjum.. Przechodziłam obok domu Karmelitanek Bosych i rzuciło mi się w oczy hasło nad drzwiami zakonu "za życie świata" - całkowita abstrakcja jak dla mnie… No i na tym się skończyło..
Z Karmelem po raz pierwszy spotkałam się podczas pielgrzymki do Czernej jako małe dziecko, i tam… baardzoo, naprawdę bardzo, chciałam przyjąć Szkaplerz, oczywiście jako dziecko nie wiedziałam tak do końca, co to, ale chciałam.. Mama odradzała, mówiła, że to zobowiązanie.. i że może kiedyś… ale tak się uparłam, że wyraziła zgodę
I wtedy, z tego, co się parę lat później dowiedziałam, mama oddała całą mnie, całe moje życie Matce Bożej Szkaplerznej..
Więc zaczęłam szukać… Wogóle zaczęłam wracać myślami do takiego „innego” życia, przeglądałam przeróżne strony zakonów i zgromadzeń.. I tak się stało, że najbardziej odpowiadała mi duchowość karmelitańska.. Oj, pamiętam, bardzo chciałam potem móc odwiedzić ten klasztor obok którego przechodziłam.… Tylko jak to zrobić? Nie wiedziałam, że jest tam ktoś zawsze na furcie.., że można wejść się tam pomodlić.. Myślałam, że po prostu takim zwykłym ludziom nie można tam wchodzić.. Po za tym ja jestem taka trochę nieśmiała, więc był to dla mnie problem
I Pan tak chciał, że poznałam na kursie dla animatorów koleżankę… Ona była zaprzyjaźniona z Karmelem. A były tam organizowane spotkania dla młodzieży, co jakiś czas.. więc skorzystałam z okazji… Pojechałam raz, jak zobaczyłam Siostry za kratami na Mszy, to potem dłuugoo już tam nie przyjeżdżałam Przeraziło mnie to życie na całego.
Już nie jeździłam. Tak się potem stało, jak już byłam trochę starsza, dokładnie rok temu, że moja inna koleżanka szukając swojej drogi.. znalazła ją w Karmelu…-była tam bardzo często, pomagała na furcie, praktycznie już tam zamieszkiwała.. Wtedy znów zaczęłam jeździć na owe Spotkania.. Byłam na dwóch. Potem koleżanka zdecydowała się wstąpić. Więc była potrzebna nowa osoba na furtę żeby pomóc, szczególnie podczas Triduum, bo wtedy jest bardzo dużo pracy i zamieszania.. Pamiętam jak Ojciec mówił, że gdyby ktoś miał blisko i mógłby Siostrom pomóc to ma porozmawiać z siostrą zew. (która akurat weszła) – i nie mam pojęcia jak to było, ale padło na mnie (Ojciec coś zażartował, Siostra się ucieszyła i zapytała, czy rzeczywiście, ja potwierdziłam, bo w sercu bardzo tego chciałam!), no i tak poszłam z Siostrą na rozmowę. Po rozmowie byłam przerażona
Przyjechałam na Triduum, tak jak się umówiłam z Siostrami.. żeby pomóc w sprzątaniu, porządkowaniu.. przyjmowaniu księży po Uroczystościach.. Od rana do nocy było coś do robienia. Wróciłam do domu po Uroczystości Zmartwychwstania. Zafascynowana! Od tamtego czasu często jeździłam pomagać, w wakacje praktycznie byłam przez miesiąc.. Za każdym razem zmagałam się ze sobą, ze swoimi słabościami.. z modlitwą.. Ale zawsze ilekroć wracałam do domu, to chciałam powrotem do Karmelu.. Choć dziwie się, że Siostry mnie tam jeszcze chciały – bo zawsze coś narobiłam. Np. ostatnio, poszłam do koła, żeby coś przekazać siostrom, i zamiast zadzwonić dzwonkiem raz, to zadzwoniłam 2 razy i od razu był telefon Matki z zapytaniem co się dzieje, czemu lekarz przyszedł, skoro się nie umawiały, wszystkie siostry chyba od razu do celi się udały, bo się okazało, że 2 dzwonki używa się wtedy, gdy przychodzi lekarz, żeby wszystkie Siostry udały się do siebie i by móc go wpuścić do klauzury
Innym znów razem rozmawiałam z siostrą kołową i mówiłam, że „Mateczka już mi mówiła” no i wtedy Siostra się śmiała, bo słowem „Mateczka” określa się Siostry Staruszki, a ja tak mówiłam o Przeoryszy… Blama na całego
Swego czasu myślałam, że tam będzie moje miejsce, bo ta duchowość, oddanie się tylko modlitwie… ale teraz wiem, że to bardzo trudne życie…  przekonałam się, że potrzebuje czynnie służyć ludziom.. Że samą modlitwą nie potrafię, do życie wymaga całkowitego wyrzeczenia się siebie… A ja czasem potrzebuje odreagować, zaszaleć.. tak jak to można w zgromadzeniach czynnych.. Pomimo to, w Karmelu już na zawsze pozostanie cząstka mnie. Zawsze będę się czuła taką małą karmelitanką, chociażby ze względu na Szkaplerz, który noszę… Po za tym tyle dobra ile wyniosłam z tego domu pozostanie dla mnie wielką łaską i cieszę się, że Pan mnie tam posłał… W miarę możliwości nadal pomagam, bo czuję, że robię to nie tylko dla Sióstr, ale dla całego Kościoła. Tym Siostrom trzeba pomagać tak, jak każdy może, w miarę swoich możliwości… I te klauzurowe zakony zawsze będą bliskie memu sercu. Charyzmat nie mój.. ale duchowość dla mnie… i myślę, że tą duchowością można żyć wszędzie…

Natomiast jeśli chodzi o prezentacje maturalną, mam już napisaną wypowiedź.. ale tam to bardziej tak mądrze napisane, tak bardzo oficjalnie.. Skupiłam się na tym, jaka jest rola tych zakonów w dzisiejszym świecie, dla Kościoła na podstawie Adhortacji JP2 Vita Consecrata… jeżeli ktoś by chciał to ew. piszcie na PW.
Natomiast w Power Point jeszcze tworzę

Pozdrawiam! I mam nadzieję, że to na temat

 

#10 2009-02-08 18:05:05

Tereska

Matka Generalna

4150737
Zarejestrowany: 2008-09-20
Posty: 913
Punktów :   

Re: Zakony klauzurowe

O tak Karmel to tez bardzo piekny zakon, mysle ze dosyc znany rozpowszechniony ale nie bez powody bo przeciez wystarczy spojzec na SW Tereske od dzieciatka Jezus czy innych Swietych tego zakonu. A co do szkaplerza to byl tu taki temat i chyba na dal jest o szkaplerzu dzieku ktoremu tez przyjelam Szkaplerz Karmelitanski i musze przyznac ze nie zaluje....


"Nie ma nas, jestem ja i nabita lufka.
I spust daj do głowy albo daj spust emocjom
w sumie obydwie opcje mnie wykończą.
Jestem sama i starczy bo tylko bóg wie że sama w sobie przeprowadzam największe kłótnie.
Dla ciebie okej, ale nie jestem kimś kogo widzisz.
Na twarzy zero zmartwień, w środku kawał zimnej bryły."

Offline

 

#11 2009-02-08 18:05:55

boza_tancerka

Gość

Re: Zakony klauzurowe

kochana a Ty pomagałaś w Karmelu w Katowicach?

Co do bycia karmelitanką w sercu  a wstąpienie do innego zakonu, to czytałam taką księżkę o Siostrze Eucharystce, która w sercu czuła się Wizytką, ale wiedziała, że Jezus chce ją jako Eucharystkę. Tak samo było ze współzałożycielką Albertynek, pragnęła życia klauzurowego, ale zgodziła się by w kontemplacyjno- czynnym zgromadzeniu.

 

#12 2009-02-08 18:22:44

Szukająca

Gość

Re: Zakony klauzurowe

A ja jednak wolę mieć kontakt z ludźmi, rozmawiać z nimi, pomagać. Nawet ostatnio myślałam o Siostrach Niepokalankach, jako dziecko lubiłam bawić się w nauczycielkę. Teraz z chęcią tłumaczę koleżanką jak czegoś nie rozumieją, a ja rozumiem. Zobaczymy gdzie życie zaprowadzi . Moja kuzynka miała wstąpić do zakonu zamkniętego, ale Jej Mama zachorowała i wszystko się poplątało, została świetną nauczycielką religii .

 

#13 2009-02-08 19:00:08

Promyczek dla Nieba:)

Gość

Re: Zakony klauzurowe

Pn różnie prowadzi... ale ja nie wyobrażam sobie życia w klasztorze kontemplacyjnym

 

#14 2009-02-08 21:47:55

mo

Gość

Re: Zakony klauzurowe

Mi osobiście jest bardzo ciężko wyobrazić życie sióstr w klasztorze kontemplacyjnym... Ja nie uważam, że jest to życie zmarnowane, ale wymaga wielkiego poświęcenia... Nie wyobrażam sobie tego, że nigdy bym nie powróciła do domu chodźby na wakacje, na parę dni żeby zobaczyć swoją rodzinę... A kraty to nie jest jeszcze takie straszne jak dla mnie, ale chyba nie umiałaby się tam odnaleźć...

Ostatnio edytowany przez mo (2009-02-08 21:49:55)

 

#15 2009-02-09 00:33:02

Służebnica Pana

Moderator!

7841638
Zarejestrowany: 2008-12-22
Posty: 3502
Punktów :   28 

Re: Zakony klauzurowe

ja też właśnie nie moge wyobrazić sobie takiego życia jak tak można spędzić reszte życia za kratami? Bóg powołuje nas do służby drugiemu człowiekowi, a za kratami odcinamy się od normalnego życia, ludzi


"Uczyń Jezu ze mnie narzędzie do zbawiania ludzi, gdyż Ty najlepiej wiesz jak bardzo tego potrzebują czasy dzisiejsze."   
                         Sł. Boży ks. Józef Małysiak SDS


Niech moje ręce uczynią to czego Ty chcesz dokonać

Offline

 

#16 2009-02-09 11:07:12

boza_tancerka

Gość

Re: Zakony klauzurowe

Służebnico proponuję wybranie się na rozmowę z siostrami klauzurowymi - one bardzo podkreślają to, że kraty to nie oddzielenie od świata i ludzi, nawet nie macie pojęcia jakbardzo świat przychodzi do tych krat i jak siostry mu pomagają nie tylko modlitwą, ale często rozmową, nawet ateiści przychodzą.

 

#17 2009-02-09 11:25:29

Agnieszka

Gość

Re: Zakony klauzurowe

Rzeczywiście, w żaden sposób Siostry nie odcinają się do świata. Wręcz przeciwnie są bardzo na niego otwarte. Przychodzi bardzo wiele osób do furty klasztoru.. i to każdego dnia, prosząc o modlitwę.. Siostry cały czas modlą się w bieżących potrzebach, a kraty... tylko oznaczają inny sposób życia... i są znakiem dla nas, są zapowiedzią przyszłego Królestwa.. w którym każdy z nas będzie już oddany Oblubieńcowi..bez reszty..

 

#18 2009-02-09 11:34:23

Służebnica Pana

Moderator!

7841638
Zarejestrowany: 2008-12-22
Posty: 3502
Punktów :   28 

Re: Zakony klauzurowe

Pisałam z jedną z sióstr klauzurowanych i w jakiś sposób zapominają o życiu za murem.
nie moge więcej powiedzieć na ten temat bo nic nie wiem więcej
ale to powołsnie jest piękne takie totalne oddanie się Panu.
Czy są jakieś rekolekcje u tych sióstr?


"Uczyń Jezu ze mnie narzędzie do zbawiania ludzi, gdyż Ty najlepiej wiesz jak bardzo tego potrzebują czasy dzisiejsze."   
                         Sł. Boży ks. Józef Małysiak SDS


Niech moje ręce uczynią to czego Ty chcesz dokonać

Offline

 

#19 2009-02-09 11:59:53

Agnieszka

Gość

Re: Zakony klauzurowe

Z tego co wiem, są Zakony, które organizują rekolekcje. Jedynie Karmelitanki w większości przypadków nie dają takiej możliwości..

 

#20 2009-02-09 12:12:16

 Rita

Moderator.

Zarejestrowany: 2008-09-21
Posty: 2451
Punktów :   18 

Re: Zakony klauzurowe

Kiedyś oglądałam program o siostrach klauzurowych (nie pamiętam, jakie to było zgromadzenie) i siostry podkreślały właśnie ten fakt, że mimo że są pozornie odcięte od świata, to jednak ten świat ich potrzebuje. Wiele osób przychodzi, by porozmawiać, prosić o modlitwę.
Na pewno jest to powołanie w powołaniu. Często nie zdaję sobie z tego sprawy, ale przecież siostry żyjące właśnie za kratami stale modlą się za cały świat. Czasem można spotkać się z opinią, że siostry powinny wyjść do ludzi, że potrzebne są w świecie, że zamykają się na świat, bo tak jest im wygodnie. Ja osobiście bardzo podziwiam siostry, które potrafią oddać się Bogu w ten sposób. Wątpię, czy dałabym radę wytrzymać w takiej izolacji od świata...  No, ale każdego Pan Bóg prowadzi w inny sposób i chwała Mu za to


Jak długo jeszcze i komu tłumaczyć
że nie ma tu nic oprócz miłości
a wszystko, co nią nie jest
jest niczym.


Anna Kamieńska

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora