Ogłoszenie

1.Używamy tylko jednego konta i nie tworzymy podobnych nicków ani avatarów. 2.Nie używamy wulgaryzmów. 3.Nie obrażamy, wyśmiewamy innych forumowiczów. 4.Używamy ogólnie przyjętych zasad kultury. 5.Nie oczerniamy innych. 6.Wszelkie naruszenia regulaminu czy jakieś zaistniałe konflikty powinny być zgłoszone administracji. 7.Szanujemy się nawzajem. 8 Nie piszemy komentarzy typu: "ok.", "acha", "super" itd. 9.Nie tworzymy nowych wątków, jeśli taki temat już istnieje, szukamy. 10.Kolor czerwony jest przeznaczony tylko dla administratorów i moderatorów forum. 11.Jeśli wklejamy coś z jakiegoś źródła, wklejamy też link lub piszemy skąd to wzięliśmy, żeby nie naruszać praw autorskich. 12.Staramy się nie pisać posta pod postem, używamy funkcji "edytuj", chyba że chcemy odświeżyć wątek, gdyż dawno nikt nic nie pisał. 13.Jest to forum powołaniowe, a więc módlmy się za siebie :) Odnośnie pytań dotyczących rang występujących na forum oświadczam iż nie mają one "głębszego" znaczenia ani żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. :)

#61 2012-10-27 16:21:05

Miriam

Gość

Re: Zaśnięcie w Duchu Świętym dobrze i nie :)

I ja dodam coś od siebie, może to komuś pomoże
Pierwszy raz ze spoczynkiem w Duchu Świętym spotkałam się na mszy o uzdrowienie w Częstochowie 2 lata temu. To był rok kiedy w ramach przygotowania do bierzmowania ksiądz nas tam zabrał. Pojechało sporo osób, głównie z ciekawości, bo ktoś puścił plotkę, że będą tam egzorcyzmy. Ksiądz i katechetka nie chcieli nic zdradzać, powiedzieli, że sami zobaczymy.
Msza była długa, kazanie też i chciało mi się spać. Po Komunii ksiądz Cyran, egzorcysta odmówił modlitwę o uwolnienie lub uzdrowienie (albo jedną i drugą, nie pamiętam). Wtedy wiadomo, ujawniały się złe duchy, ludzie spoczywali i działy się różne rzeczy, których nie rozumiałam. Stałam, cała się trzęsłam i prosiłam Boga, żebym tylko tak nie krzyczała jak oni. Później była przerwa, wszyscy zlecieliśmy się do księdza i katechetki przerażeni. Ksiądz stał z uśmiechem i mówił, że przecież nie ma się czego bać, katechetka nas uspokajała. Wróciliśmy po przerwie na modlitwę wstawienniczą. Wtedy też wiele osób spoczęło, płakali, śmiali się. Podeszłam do modlitwy i ja. Ksiądz i 2 osoby z Mamre pomodlili się parę minut, nic nie czułam, stałam tam po prostu, skończyli, poszłam. I tak wyglądał mój pierwszy raz. Siadłam na ławce i myślałam sobie "dlaczego Duch Święty do mnie nie przyszedł?". Tak, taki był mój wniosek. Że On nie wylał na mnie swych łask. Bardzo źle się czułam duchowo po tej modlitwie, byłam przekonana, że jeśli nie widać działania Ducha, to On nie działa. Nikt mi wtedy nie powiedział, że jest inaczej. Następnym razem było to samo - żal i pretensje do Boga. Kolejną wstawienniczą miałam na Kursie Filipa. Tam przed uwielbieniem była spowiedź, a po niej modlitwa przebaczenia, na której płakałam jak nigdy. Podeszłam do wstawienników i wtedy spoczęłam, choć nie do końca. Upadłam i od razu jakby się wybudziłam. Tak jest kiedy coś blokuje łaskę, jakiś grzech. Wtedy miałam sporo takich grzechów, bo nie odbyłam spowiedzi generalnej i trwałam w grzechu, który może przez wielu nawet chrześcijan nie jest uważany za grzech - słuchałam metalu.
Kolejna wstawiennicza była na rekolekcjach, kiedy już uczęszczałam na spotkania Ruchu Światło-Życie ONŻ 1 stopnia. Wtedy już wiedziałam, że u niektórych obecność Ducha Świętego objawia się przez spoczynek, płacz czy śmiech, a u innych Duch zmienia wnętrze i owoce takiej modlitwy widać dopiero po jakimś czasie.
Później przeżyłam jeszcze kilka modlitw wstawienniczych i ciągle na takie jeżdżę jeśli mam okazję. Podstawowa rzecz to taka, że trzeba być po spowiedzi i uwielbiać Boga przed przyjęciem Ducha Świętego. Bardzo to pomaga otworzyć się na niego i wejść w taki stan modlitwy.
Co do mojego obecnego spoczynku to dalej nie był on pełny - za każdym razem jak już lecę to się wybudzam. Od września jestem w Odnowie w Duchu Świętym, poznaję Go i Jego działanie, uczę się współpracy z Nim i może kiedyś osiągnę pełny spoczynek. Jeśli nie to też dobrze, bo Duch Święty i tak czyni cuda w moim życiu i we mnie. Te 2 lata temu ja byłam zupełnie innym człowiekiem niż jestem teraz. Pamiętam nawet po moim pierwszym wyjeździe do Częstochowy, kilka tygodni później, mama powiedziała mi, że jestem jakaś inna. No i wtedy też pół roku później zaczęłam chodzić na oazę.
Zaznaczę też, jak już tu niektórzy powiedzieli, że nawet "zwykła" Eucharystia może dać większy owoc niż modlitwa wstawiennicza. Wstawiennicza jest czymś, co może umocnić trochę naszą wiarę, jeśli widzimy, że ktoś spoczywa. Bo jesteśmy ludźmi i każdy czasem wątpi, więc potrzebujemy widzialnych znaków. Ale nie można skupiać się tylko na tym, trzeba szukać głębiej, również w osobistej modlitwie, bo jest to wspaniała rzecz. Sama ją odkrywam dzień po dniu i mogę zaświadczyć o tym, że łaska Pana jest wielka i nieskończona, a zwykła dzienna modlitwa może stać się prawdziwym spotkaniem z Bogiem
Pozdrawiam wszystkich, którzy wytrwali w czytaniu tego długaśnego świadectwa

 

#62 2012-10-28 19:46:58

Milena

Gość

Re: Zaśnięcie w Duchu Świętym dobrze i nie :)

Piekne swiadectwo Miriam:) Ja tylko raz widzialam jak ludzie zasypiaja w Duchu Swietym... Osobiscie poczulam tylko przyspieszone bicie i nic wiecej, zastanawialam sie dlaczego niektorzy zasypiaja a ja nie... Byc moze chodzi tu o spowiedz... Dziekuje ze podzielilas sie tym doswiadczeniem swoim. Pozdrawiam:)

 

#63 2012-10-28 19:51:06

 Wirydiana

Kandydatka do Pallotynek- moderator

7551960
Skąd: Koszalin
Zarejestrowany: 2011-08-28
Posty: 254
Punktów :   

Re: Zaśnięcie w Duchu Świętym dobrze i nie :)

Sama jestem ciekawa tego zaśnięcia, nigdy wcześniej o tym nie słyszałam, nie mówiąc już o przeżyciu tego.

Offline

 

#64 2012-10-29 09:37:56

 barbara75

Bóg mój i wszystko moje

Zarejestrowany: 2012-07-25
Posty: 105
Punktów :   

Re: Zaśnięcie w Duchu Świętym dobrze i nie :)

A ja to mam zaśnięcia w Duchu kiedy tylko idę do kaplicy i zaczynam się modlić, np. Różańcem. Normalnie wtedy od razu mam zaśnięcie, i zapewne w Duchu Świętym, bo to przecież podczas Różańca. Albo kiedyś tak dłuuuuuuugo leżałam i nie mogłam nijak zasnąć; wtedy postanowiłam, że pomodlę się Różańcem... i normalnie odjazd jak nic! Po pierwszych słowach "Ojcze nasz..." już mnie nie było...! Leciałam w krainę snów...

A tak poważniej, to Duch Święty ma wielkie poczucie humoru

Ostatnio edytowany przez barbara75 (2012-10-29 09:39:10)

Offline

 

#65 2012-10-29 11:37:57

Kasia K

Administrator

4576923
Skąd: Witnica
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 1830
Punktów :   13 

Re: Zaśnięcie w Duchu Świętym dobrze i nie :)

Miriam dzięki za piękne świadectwo:) Ja też zasnęłam w Duchu Świętym dopiero po spowiedzi generalnej.  Będąc niedawno na rekolekcjach ojciec wyjaśniał dlaczego jedni mają spoczynki, a inni nie, bo bywa tak,że niektórzy są rozczarowani->"ona padła a ja nie". Chodzi o to,że każdy jeśli otworzy swoje serce na Boga, otrzymuje łaski i czasem Bóg daje spoczynek tym, którym On wie,że to jest potrzebne, że to np.wzmocni wiarę człowieka,a niektórzy nie padają, bo widocznie i bez tego wierzą,że otrzymali łaski i Duch Święty na nich spoczął. Dlatego nie ma co się martwić, bo jeśli otworzysz się na Boga, to On Cię dotknie, czy upadniesz czy nie.


Wpatrywać się Panie, w Twe święte Ciało, pragnę do końca moich dni,
bo me serce Ciebie pokochało, ukrytego w białej Hostii.

Bądź uwielbiony za dzieła Twoje, modlitwą uczyń życie moje! (30.05.2010)             
mój blog- zapraszam:  http://wszystkozaczynasieodmodlitwy.blogspot.com/

Offline

 

#66 2012-10-29 15:42:32

Miriam

Gość

Re: Zaśnięcie w Duchu Świętym dobrze i nie :)

Wirydiana napisał:

Sama jestem ciekawa tego zaśnięcia, nigdy wcześniej o tym nie słyszałam, nie mówiąc już o przeżyciu tego.

Polecam msze o uzdrowienie w Częstochowie lub okolicy prowadzone przez wspólnotę Mamre, tutaj jest cały rozkład http://webcache.googleusercontent.com/s … clnk&gl=pl
Oprócz tego pewnie w Twoim mieście lub okolicy są takie msze
Zapraszam także do Lublina - u kapucynów na Poczekajce organizowana jest taka msza z modlitwą wstawienniczą w każdą ostatnią niedzielę miesiąca

Cieszę się, że moje świadectwo się podoba, w końcu udało mi się je napisać
Duch Święty działa na różne sposoby, wystarczy choć trochę być na Niego otwartym, a on już zajmie się resztą

Ostatnio edytowany przez Miriam (2012-10-29 15:45:12)

 

#67 2012-11-08 13:45:14

PERELKA

Gość

Re: Zaśnięcie w Duchu Świętym dobrze i nie :)

Witajcie,
od dłuższego czasu jestem osoby nawróconą. Od urodzenia byłam katoliczka ale od pewnego czasu z serca pokochałam Jezusa i pragnę być blisko niego. chodzę regularnie do spowiedzi i przystępuję do Eucharystii. itp.
Jednak  pragnę być na mszy o uzdrowienie, bo wtedy podczas modlitwy i wystawienia Najświetszego Sakramentu czuje się blisko Boga i mogę Go wielbić i spiewać pieśni. Tak jak inni też pragnęłam spoczynku w Duchu Św. Moje pragnienie wynikało z tego, że wyobrażałam sobie to jakie mocne przytulenie Boga i poczucie takiej bliskości. Chciałam poczuć się jak małe dziecko przytulone przez mamusię. Przygotowywałm się do tej mszy ( to była 3 taka msza). Modliłam się o spoczynek i w ciągu jednego dnia pościłam o chlebie i wodzie.
Podczas mszy czułam się wspaniale, miałam uczucie radości i takie jakby kołysania. Podczas modlitwy z nałożeniem rąk poczułam, że lecę do tyłu ale kiedy poczułam kogoś ręcę za mną wtedy się cofnęłam i ksiądz kontynuował nademną  modlitwę. Wtedy ponownie poczułam, że się przewracam i kiedy poczułam ręcę tej osoby to się postawiłam do pionu. Bałam się, że skoro czuję, ze lecę to jest to moje działanie i nie Ducha Świętego o ta osoba,która stoi za mną poczuję to i się ośmieszę, że sama się przewracam.
Jak myślicie czy jak ktos ma spoczynek do wtedy staje się lekki dla tej osoby, która łapię ją z tyłu ?
Czy jak się ma spoczynek to zupełnie świadomie się przewracamy czy czujemy , że się przewracamy?
Czy było to Działanie Ducha a ja bałam się zaufać i sama to powstrzymala, czy może dobrze zrobiłam bo to moja sugestia ciała?

Może są tu osoby, które mają doświadeczenie i mi pomogą.;-((

Bóg zapłać za wszelką pomoc.

 

#68 2012-11-09 11:49:54

Kasia K

Administrator

4576923
Skąd: Witnica
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 1830
Punktów :   13 

Re: Zaśnięcie w Duchu Świętym dobrze i nie :)

To jest tak, że jeśli poczujesz, że lecisz do tyłu to poddaj się temu, to Duch Święty:) Nie bój się, zawsze ktoś Cię złapie i się napewno nie ośmieszysz lecąc. Jeśli lecisz- nie martw się kto i kiedy Cię złapie, nie myśl o tym. Mi raz na rekol.jak się ustawialiśmy do nałożenia rąk przez ojca i ochrona z tyłu nas lapała, byśmy się nie potłukli to zdarzyło się, ze mnie nie złapali (nie wiem czy ktoś się zagapił...) i poleciałam (chyba mieliśmy podstawione wtedy materace, ale twarde były ), ale Duch Święty zatroszczył się i koleżankę obok tak podstawił, że ona jak leżała to miała wyciągniętą rękę, a ja poleciałam na jej rękę i się nie potłukłam , więc ani jej ani mi nic się nie stało i z radością wracałyśmy na swoje miejsca wielbić Pana:).Jak się ma spoczynek, to czujesz, że zaraz polecisz, czasem to jest tak szybko, ale zawsze wspaniałe doświadczenie dotyku Ducha Świętego i On nie pozwoli, by stała Ci się krzywda podczas tego upadku, także trzeba skupić się na modlitwie a nie na całej reszcie. Pan Bóg nie zawsze daje spoczynki, nie każdemu, tylko tym, którym jest to w danej chwili potrzebne.


Wpatrywać się Panie, w Twe święte Ciało, pragnę do końca moich dni,
bo me serce Ciebie pokochało, ukrytego w białej Hostii.

Bądź uwielbiony za dzieła Twoje, modlitwą uczyń życie moje! (30.05.2010)             
mój blog- zapraszam:  http://wszystkozaczynasieodmodlitwy.blogspot.com/

Offline

 

#69 2012-11-09 20:46:10

PERELKA

Gość

Re: Zaśnięcie w Duchu Świętym dobrze i nie :)

Kasiu,
dziękuję Ci z serca za wyjaśnienie. Teraz też mi się wydaje, że to działał na mnie Duch Święty ale wtedy bałam się, że to ja sam powoduję. wydawało mi się, ze jak się leci to będz i już.
Trochę mi przykro, bo prosiłam o ten dar , Duch Święty chciał mi go dać a ja go nie potrafiłam przyjąć. ;-((

Msze o uzdrowienie i tak za każdym razem coś we mnie zmieniają i zawsze otrzymuję jakiś dar. Po ostatniej mszy czuję większą miłość do bliżnich i mam większą potrzebę modlitwy.Więc Duch Święty i tak zadziałał.

W dalszym ciągu pragnę mocne przytulenia od Boga. Wiem, że Bóg mnie kocha ale mam w sobie taką potrzebę. Takiej mocne bliskości. Może jak pójdę za miesiąc to jeszcze będzie mi dane.

Jeszcze raz dziękuje, że poświęcony mi czas.;-))

 

#70 2012-11-12 15:09:15

MiłaPanu

Gość

Re: Zaśnięcie w Duchu Świętym dobrze i nie :)

Jeszcze nie doświadczyłam tego pięknego momentu ale chce kiedyś tego doświadczyć pragne tego .

 

#71 2012-11-12 15:12:51

MiłaPanu

Gość

Re: Zaśnięcie w Duchu Świętym dobrze i nie :)

Kasia K zazdroszczę Ci słyszałam że nawet jak się nie złapie osoby to jej się nic nie stanie !

 

#72 2012-11-14 15:59:37

PERELKA

Gość

Re: Zaśnięcie w Duchu Świętym dobrze i nie :)

Trochę nie na temat. Ale miałam taki sen, może ktoś wie jak go zinterpretować ?

Wczoraj byłam bardzo zmęczona i cięzko było mi się modlić. Ale przemogłam się, zapaliłam świecę przed obrazem Pana Jezusa i pomodliłam się, po czym przysnęłam na podłodze, tak pod obrazem i przy tej zapalonej świecy. Potem wstałam i położyłam się do łóżka spać.
Śniło mi się, że jak się modlę w czyjejś intencji to wtedy boże światło wraca do mnie. Widziałam taki obraz: ja modląca się i światło z nieba skierowane w moje czoło.

Jak myślicie, czy to moja wyobrażnia, czy Bóg chciał mi coś przekazać i jesli tak to jak to zrozumieć.

 

#73 2012-11-14 20:37:20

Kasia K

Administrator

4576923
Skąd: Witnica
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 1830
Punktów :   13 

Re: Zaśnięcie w Duchu Świętym dobrze i nie :)

MiłaPanu, nie zazdrość tylko proś jeśli chcesz . W Piśmie świętym czytamy: (...)"Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą". Łk11, 13b.

PERELKA jest coś takiego jak sny prorocze i to wygląda na taki własnie sen. Pan Bóg chciał Ci przez to coś przekazać, i Ty na pewno wiesz co.
Proś zawsze Ducha Świetego o zrozumienie snu, bo czasem wie się od razu, a czasem dopiero po jakimś czasie.
Pan Bóg ma wiele sposobów.
U Ciebie wyraźnie widać, że Pan chciał Ci pokazać jak ważna jest Twoja modlitwa. Zobacz, byłaś zmęczona a jednak pomodliłaś się i Pan Ci przekazał coś pięknego.


Wpatrywać się Panie, w Twe święte Ciało, pragnę do końca moich dni,
bo me serce Ciebie pokochało, ukrytego w białej Hostii.

Bądź uwielbiony za dzieła Twoje, modlitwą uczyń życie moje! (30.05.2010)             
mój blog- zapraszam:  http://wszystkozaczynasieodmodlitwy.blogspot.com/

Offline

 

#74 2012-11-15 09:29:12

PERELKA

Gość

Re: Zaśnięcie w Duchu Świętym dobrze i nie :)

Kochana Kasiu,
dziękuję Ci za twoje dobre serce, za to, że służysz pomocą na tym forum.
Co do snu. To bardzo mi pomogłaś, bo przypomniałaś mi o mojej modlitwie sprzed ok. dwóch tygodni.

A więc, od roku czytam orędzia przekazywane wizjonerce Marii Bożego Miłosierdzia. Te orędzia właśnie mnie nawróciły. Codziennie modlę się modlitwami/ krucjatami, które są tam podawane przez Pana Jezusa. Jednak jest dużo ataków i krytyki na te orędzia co czasem powoduje moję wątpliwości np. po co tracę czas na te modlitwy, lub że może nie pochodzą od Boga. Jednak jest w nich tyle miłości Bożej, że ciagle w nie wierzę. Ale aby już nie mieć więcje wątpliwości postanowiłam modlić się przez 9 dni nowenną do Św. Tadeusza Judy. Jest tam podana obietnica, że jeszcze się nie zdażyło, żeby ktoś nie został wysłuchany. Modliłam się m.in. o mocny znak od Boga aby mi dał do zrozumienia, że te orędzia są od Niego a ja obiecałam Mu, że jeśli da mi tą łaskę, po której będę już pewna co do ich pochodzenia jeszcze bardziej przyłożę się do ich rozpowszechniania. Prosiłam w modlitwach, że najlepiej by było , żeby dał mi znak we śnie. Jednak po skończonej nowennie zapomniałam o tym  i myślalam, że proszę Boga o zbyt wiele. I wtedy tego dnia przed snem miała wątpliwości i nie miałam siły się modlić. Myślałam, ze moje poświęcenie idzie na marne. I właśnie wtedy śniłam jak ja się modlę i we śnie miałam takie pytanie " Boże, co z tymi modlitwami, które nie są wysłuchane, skoro te krucjaty nie są prawdziwe ?" We śnie widziałam siebie klęczącą i modlącą się a z nieba wracało do mnie Boże światło i było skierowane do mojej głowy/ czoła.
Myślę, że to była właśnie Boża odpowiedź na moją modlitwę. Bóg chciał mi pokazać, że moje modlitwy docierają do nieba i że są ważne.

http://paruzja.info/oredzia

 

#75 2012-11-15 10:43:42

Kasia K

Administrator

4576923
Skąd: Witnica
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 1830
Punktów :   13 

Re: Zaśnięcie w Duchu Świętym dobrze i nie :)

O widzisz, mówiłam, że Ty sama będziesz wiedziała co Pan Bóg chce Ci przekazać w tym śnie, podziękuj Mu za wyjaśnienie:) Pamiętaj, że czas dany Bogu na modl. nigdy nie jest czasem straconym, Bóg patrzy inaczej niż ludzie, którym może się coś wydawać bez sensu.  Dobra, bo schodzimy z głównego tematu


Wpatrywać się Panie, w Twe święte Ciało, pragnę do końca moich dni,
bo me serce Ciebie pokochało, ukrytego w białej Hostii.

Bądź uwielbiony za dzieła Twoje, modlitwą uczyń życie moje! (30.05.2010)             
mój blog- zapraszam:  http://wszystkozaczynasieodmodlitwy.blogspot.com/

Offline

 

#76 2012-12-10 23:32:00

 Boża owieczka

Florystka

Zarejestrowany: 2010-07-12
Posty: 389
Punktów :   

Re: Zaśnięcie w Duchu Świętym dobrze i nie :)

Tak mi się przypomniało,że byłam kilka razy na tych mszach o uzdrowienie z wkładaniem rąk i za pierwszym razem po tym jak jeden z ojców położył na mojej głowie ręce to czułam ciepło ale po tym tak rozbolała mnie głowa,że z bólu wymiotowałam.Następnym razem zaczęłam się przewracać,ale złapałam się ławki i szybko wyszłam z kościoła,roztrzęsiona i znowu z bólem głowy.Dlaczego tak jest,wszyscy znajomi w drodze powrotnej cieszą się,że czują się wspaniale,czy też przestało ich coś boleć,a ja nie mogę się nawet odezwać z bólu?

Offline

 

#77 2012-12-11 19:27:32

 justmemyself

Użytkownik

23696547
Zarejestrowany: 2012-10-04
Posty: 30
Punktów :   

Re: Zaśnięcie w Duchu Świętym dobrze i nie :)

W takiej sytuacji ja bym Ci proponowała rozmowę z egzorcystą. Szatan działa na nas w różny sposób. Czasami mniej widoczny, a czasami bardziej. Mam nadzieję, że egzorcysta wykluczy możliwość opętania, ale spróbować trzeba.


niech się dzieje wola Twoja (Mt 26,42)

Offline

 

#78 2012-12-13 21:40:27

Kasia K

Administrator

4576923
Skąd: Witnica
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 1830
Punktów :   13 

Re: Zaśnięcie w Duchu Świętym dobrze i nie :)

Tak, rozmowa by się przydała lub modlitwa wstawiennicza, bo z tego co napisałaś to coś tam się dzieje w Tobie.


Wpatrywać się Panie, w Twe święte Ciało, pragnę do końca moich dni,
bo me serce Ciebie pokochało, ukrytego w białej Hostii.

Bądź uwielbiony za dzieła Twoje, modlitwą uczyń życie moje! (30.05.2010)             
mój blog- zapraszam:  http://wszystkozaczynasieodmodlitwy.blogspot.com/

Offline

 

#79 2013-01-03 20:35:10

kamciosz95

Użytkownik

25814399
Zarejestrowany: 2012-03-08
Posty: 172
Punktów :   

Re: Zaśnięcie w Duchu Świętym dobrze i nie :)

A czy jest taka możliwość że upadek nie koniecznie musi się dziać w kościele przy nałożeniu rąk tylko w domu przy zwykłym ale prawdziwej modlitwie ? ? ?


Wykonuję ręcznie plecione różańce, dziesiątki- jeśli macie jakieś inne propozycje to również zachecam Jeśli nie spodobają się Wam to po prostu odsyłacie i nic nie tracicie . Ponieważ bardzo lubię to robić więc ceny nie są z kosmosu. Podgląd moich wcześniejszych zamówień tu na:  http://www.photoblog.pl/kamilrosary/165 … alnie.html . Polecam i prosze polecajcie. Będę niezmiernie wdzięczny.
mail: kamilszczepanik95@wp.pl
BÓG jest WIELKI

Offline

 

#80 2013-01-03 21:07:15

 kamcia

Mistrzyni Nowicjatu

28860759
Zarejestrowany: 2012-02-16
Posty: 1879
Punktów :   13 

Re: Zaśnięcie w Duchu Świętym dobrze i nie :)

tak, jest to możliwe, ale trzeba pamiętać, że modlitwa jest prawdziwa również wtedy kiedy nie ma spoczynku w Duchu Swiętym.


Nie umiem dziękować Ci Panie, Bo małe są moje słowa. Zechciej przyjąć moje milczenie, I naucz mnie życiem dziękować.

https://www.facebook.com/ForumFurta

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora